Luty zaczął ciepłymi dniami. Imitował wiosnę, by zaraz przyszpilić nas chłodem. Nie nabrałem się na te marne przymrozki. Frajerska to taktyka, że jak niby skrajności pokażesz (i to wcale nie takie skrajne) to jesteś gość. A między tymi skrajnościami pusto. Nie było kurwa lutego!

Potem luty wiatrem wiać nie raczył, li tylko słonkiem świecił. Pobratymcy czy psubraty moje smogiem przyjebały aż się każden trep dziwował, co tak siwo... Smog i ludzkości upadek.

I wtedy to już wszystko nijakie, ale dni dłuższe trochę. Luty plecień bzdury plecie i powinien do terapeuty chodzić zanim się zaczął w ogóle. Gdyby choć trochę miał pomyślunku to by się skończył łaskawie miast gitarę zawracać i się każdym kolejnym dniem naprzykrzać. A potem tymi mrozami to pokazał jaki łeb ma zakuty. Taki Luty! A na Bałutach zajebiście!

ŁUKASZ Z BAŁUT aka pan HOJI MUOTO aka CIELOR aka MC PERSONA GRATA. Znakomity muzyk, literat, fotograf, filmowiec, performer, mecenas sztuki.