Tomasz Matuszak – artysta miejsca

 

Instalacja, działania in situ, to określenia, w których zawiera się sens aktywności twórczej Tomasza Matuszaka. Instalacje artysta tworzy od połowy lat 90 – tuż po ukończeniu studiów na łódzkiej ASP. Wśród jego realizacji można wyróżnić typ szczególny
– prac stworzonych do konkretnej przestrzeni, tworzących z nią symbiozę, niemożliwych zrealizowania w innym miejscu, a czasami też w innym czasie. Do tego nurtu zalicza się instalacja w galerii Oranżeria.

Matuszak realizuje swoje instalacje reagując na przestrzeń zarówno zewnętrzną – obiekty architektoniczne, krajobraz, jak i wnętrza budynków, galerii. Momentem szczególnym w jego twórczości był rok 1995, kiedy jeszcze jako bardzo młody twórca musiał zmierzyć się z przestrzenią pustyni Negew w Izraelu, gdzie miała miejsce 5 edycja Konstrukcji w Procesie. Rozległa, monumentalna przestrzeń wymagała spektakularnej reakcji ze strony twórcy, ale także szacunku dla jej własnych praw i rytmów. Matuszak
o zachodzie słońca podpalił ogromny krąg ułożony z bawełnianej przędzy. Ogień stopniowo rozświetlał okrąg, w momencie kiedy słońce chowało się za horyzont. W ten sposób twórca zatrzymał na moment jego światło.

Rok później pojechał na stypendium do Art/Omi w stanie Nowy Jork, zlokalizowanej w wiktoriańskim domu z otaczającym go idyllicznym krajobrazem. Artysta postanowił wprowadzić niepokojącą ingerencję w ten sielankowy nastrój. Wyciął kawałek trawy

z  ziemią z olbrzymiej łąki rozciągającej się za oknami rezydencji i zorganizował „Śniadanie na tratwie”. Na zielonej łące powstała dziwna wyrwa, a wycięty kawałek darni artysta przeniósł na jezioro, gdzie w towarzystwie dwóch koleżanek – artystek powtórzył scenę z obrazu Maneta. Ingerencja Matuszaka była rodzajem instal-akcji, łączyła ingerencję w charakter zastanej przestrzeni
z elementami performatywnymi.

Potencjał akcji zawierała również  praca „Later you will come” zrealizowana w 1998 roku w witrynie opuszczonego sklepu w Wilnie. Artysta odremontował i pomalował przestrzeń. Proces jej porządkowania był jednocześnie elementem kreacji, pracy z miejscem. Ważny był też dialog z przechodniami, którzy zaciekawieni pytali artystę, co będzie się tam mieścić. Matuszak jednak zostawił  przestrzeń pustą, sterylną, umieszczając na szybie tytułowe „Later you will come”. Kończąc swoją pracę z miejscem, zostawił je otwarte na potrzeby innych. Swoim gestem otworzył możliwość kolejnych ingerencji – artystycznych i nie tylko.

W 2001 roku w Hajfie wykonał pracę na elewacji elewacji kamienicy. W otwory okienne budynku wmontował obrazy ukazujące dłonie w różnych gestach i interakcjach. Praca wykonana w arabskiej dzielnicy Hajfy odnosiła się do konfliktu jej arabskich i żydowskich mieszkańców. Gesty dłoni wyglądały jak system znaków, choć artysta nie posługiwał się tu żadnym alfabetem. Zrozumienie gestów opierało się na intuicji widza i konotacjach kulturowych. A te różnice mogą powodować różne odczytanie gestów i nieporozumienia w komunikacji, a w efekcie konflikty i wrogość.

W realizacjach „Obey” i „Wirtualny Dom”, podobnie jak w instalacji prezentowanej w Orońsku artysta zakłada niemal namacalne doświadczenie przez widza przestrzeni – wejście w strukturę pracy, która implikuje konkretne zachowania. W „Obey” ujawnił krytyczne spojrzenie na rzeczywistość. Instalacja zrealizowana została w ramach projektu, mającego promować ideę wspólnoty europejskiej. W niemieckim Baitz wykonał z siatki oraz drewnianych pali rodzaj labiryntu, który nawiązywał do systemu bramek na lotnisku, gdzie musimy podążać torem ściśle wyznaczonym przez taśmy. Bramki wyznaczają też miejsce w szeregu dla obywateli Unii Europejskiej i tych spoza wspólnoty. Ukryta opresyjność takich przestrzeni została przez Matuszaka w bardzo sugestywny sposób ujawniona, przez co nie zyskała aprobaty organizatorów przedsięwzięcia. Czyżby po raz kolejny ujawniła coś, co należało przykryć? 

W instalacji wykonanej w ramach Fluo Festiwal 2008 roku w przejściu podziemnym prowadzącym do nieistniejącego już Dworca Łódź Fabryczna umieścił konstrukcję, która odzwierciedlała plan i proporcje jego mieszkania. „Wirtualny dom” podświetlony został fluorescencyjnym światłem, co wzmacniało jego zjawiskowość i nierealność w tym miejscu. Ta na pozór formalistyczna praca miała jednak drugie dno – przejście podziemne było również schronieniem dla bezdomnych koczujących w pobliżu dworca.

Prezentacja Tomasza Matuszaka pt. „Broken Structure” w galerii Oranżeria Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku ma charakter site-specific.  Artysta odniósł się w niej do charakterystycznej przestrzeni tego miejsca – przeszklonych ścian i podtrzymującego je szkieletu. Praca Matuszaka nawiązuje do podziałów i kierunków wyznaczonych przez elementy konstrukcji budynku, ale jednocześnie  zakłóca te podziały. Instalacja jest bardzo oszczędna w formie. Do jej realizacji  użyto  jedynie prostych, podłużnych, białych bloków, nawiązujących wyglądem do elementów konstrukcyjnych oranżerii. Instalacja Matuszaka stanowi kontynuację, jakby rodzaj przedłużenia szkieletu budynku. Elementy dodane anektują wnętrze budynku, uniemożliwiając swobodne przejście między nimi. Używając podłużnych białych bloków jako modułów, artysta stworzył dwa różne układy przestrzenne, dla dwóch części oranżerii, oddzielonych głównym wejściem do budynku.

Praca Matuszaka stanowi dialog z zastaną przestrzenią. Kluczowym elementem instalacji nie są jednak same podziały przestrzeni wprowadzone przez piony i poziomy wynikające z przedłużenia konstrukcji budynku, lecz ich niespodziewane przełamanie. Artysta wprowadza w swoją pracę elementy destrukcji, stanowiące rysę na geometrycznym, klarownym układzie. W pierwszym z pomieszczeń siatka pionowych i poziomych podziałów zostaje w niektórych miejscach przerwana, jakby nadgryziona. Mamy wrażenie jakby to były spróchniałe kawałki drewna, które odłamały się, przez co w konstrukcji stworzyły się charakterystyczne, nieregularne wyrwy.

W ten sposób Matuszak wprowadza inną jakość, pewien niepokój w czysto formalny odbiór pracy. Tworzy się rodzaj metafory. Pracę można też odebrać jako polemikę z wartościami minimal art. Matuszak estetyki minimalizmu użył jednak w szerszym aspekcie, w odniesieniu do zmian w sztuce i przemian społecznych. Artysta zauważa, że reguły, które mają porządkować nasze życie w różnych jego obszarach, zawsze są spóźnione i nieadekwatne w stosunku do tego, co się faktycznie dzieje. W momencie, kiedy powstaje nowy system, stworzony na potrzeby nowej rzeczywistości, już jest nieaktualny, bo ta znowu uległa zmianom. Sztuka jest tego dobrym przykładem. Kiedy skonstruowane zostają narzędzia do badania pewnych jej obszarów, już zaczyna ewoluować w inną stronę. Instalacja Matuszaka w ciekawy sposób wizualizuje te mechanizmy. Właściwie nie wiadomo czy jest to konstrukcja czy destrukcja z procesie. Pionowe i poziome bloki sugerują moment budowy, powstawania czegoś nowego. Jednak powstałe w konstrukcji ubytki świadczą, że już zaczęła działać siła przeciwstawna, niszcząca poprzedni zamysł.

„Broken Structure” prezentowana w Orońsku jest też w pewnym sensie tautologią przestrzenną. Jej źródła można odnaleźć w „Wystawie, która nigdy nie istniała” z 2008 roku, dedykowanej Galerii Wschodniej. Tu artysta posłużył się medium fotograficznym. Na zdjęciach zmultiplikował i „poprzestawiał” fragmenty pomieszczeń, w których mieści się galeria. Na jednym ze zdjęć widać okna galerii, z których jedno wychodzi na dzienny, drugie na nocny pejzaż ulicy Wschodniej. Artysta z różnych fragmentów oraz  momentów zapamiętanych i udokumentowanych z tego miejsca złożył nową przestrzeń. Fotomontaże wykonane na podstawie zdjęć Galerii Wschodniej weszły w relację z jej realną przestrzenią w konkretnym czasie.

Grę z tym, co zastane w przestrzeni galerii Matuszak podjął również w wystawie „Blow up”, którą można było oglądać w 2011 roku w Galerii Imaginarium w Łodzi. W przeciwieństwie do raczej siermiężnej, ale naznaczonej energią sztuki przestrzeni Galerii Wschodnia, galeria Imaginarium to stosunkowo nowa przestrzeń, o charakterze instytucjonalnym z pretensjami do profesjonalizmu – nowoczesne wyposażenie, regipsowe ścianki. Jednak i tu znajdują się elementy konieczne, lecz ingerujące w sterylność white cube – kontakty, drzwi, skrzynka z instalacją elektryczną, wywietrznik. Nad kontaktem i puszką z zasilaniem artysta umieścił lightbox, na którym oglądamy powiększenia elementów, zazwyczaj ignorowanych przez twórcę i widza podczas montowania
i   oglądania „właściwej” zawartości wystawy. Matuszak pokazał też obiekty – zmultiplikowaną kratkę wentylacyjną, drzwi zawieszone na ścianie, „Niedokończony kaloryfer” . Artysta obiekty zastane w danej przestrzeni, które powinny być neutralne, lecz czasami silnie ingerują w przestrzeń ekspozycyjną, podnosi do rangi dzieła sztuki. Dokonuje tym samym afirmacji danej przestrzeni. Może wystarczyłoby już zawieszenie kaloryfera na środku ściany czy powieszenie drzwi jak obrazu, żeby wzbudzić refleksję nad charakterem przestrzeni, jednak artysta, idzie o krok dalej – dokonuje odrealnienia tych przedmiotów – na płaszczyźnie drzwi widzimy dziwne wypukłości, dodatkowo mają dwie klamki, kaloryfer jest ucięty w połowie jednego z żeberek, a jedna z powielonych kratek wentylacyjnych ma wyłamany szczebelek.

Twórczość Matuszaka można określić jako postkonceptualną, która wywodzi się zarówno z tradycji łódzkiej awangardy, jak i pracy artysty w środowisku międzynarodowym o takich korzeniach, m.in. Konstrukcji w Procesie czy działań Muzeum Artystów.

W instalacji „Broken Structure” podobnie jak w pozostałych wspomnianych realizacjach Tomasz Matuszak przy zastosowaniu minimum środków osiągnął maksimum efektu. Proste gesty i zabiegi, których artysta używa w pracy z przestrzenią budują wielość znaczeń i możliwości interpretacyjnych jego prac. Matuszak nigdy nie działa wbrew miejscu. Wykazując się niezwykłą wrażliwość na charakter zastanej przestrzeni, odsłania i przekształca jej elementy w sposób, który pozwala dostrzec w niej ukryty dotąd potencjał i energię.

 

Anka Leśniak

  

 


“Burning Circle”, pustynia Negev, Izrael


“Śniadanie na tratwie”, perfomance, Art-Omi, Nowy Yor


“Matrymony”, druk na vinylu, Haifa, Izrael


“Ghost House”, video projekcja na fasadzie budynku, Łódź


“Broken Structure”, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku


“Skinless”, okorowane drzewo, Puszcza Kozieniecka