Jak prowadzić miejską galerię sztuki? Dlaczego Czesi cenią polskie artystki i artystów? Czy biblioteka i bistro mogą być dziełami sztuki? Co łączy (a co dzieli) Łódź i Ostrawę? Z Magdaléną Michlovą o PLATO Ostrava – galerii sztuki współczesnej w byłym markecie budowlanym sieci Bauhaus, rozmawia Joanna Glinkowska.

 

Czym jest PLATO Ostrava? Jak powstało i w jaki sposób idea rozwijała się z czasem?

PLATO to miejska galeria sztuki współczesnej. Została założona w 2013 roku. Na początku było to projekt realizowany z grantu miejskiego w wynajętej przestrzeni wystawowej w przemysłowej dzielnicy Dolní oblast Vítkovice. Potem, jako organizacja finansowana przez miasto, prowadziliśmy coś na kształt BWA, w bardzo małej przestrzeni, praktycznie bez zaplecza. Ostatecznie przeprowadziliśmy się tutaj – do ogromnej hali byłego marketu budowlanego sieci Bauhaus. Mamy tu do dyspozycji 5000m2 powierzchni. Większość to jedna, otwarta hala, bez podziału na mniejsze pomieszczenia.

 

Czyli z jednej strony wielki potencjał z drugiej – wielka trudność żeby taką przestrzeń odpowiednio zaaranżować i podzielić. Szczególnie, że w PLATO pokazujecie jednocześnie kilka wystaw.

Kuratorzy tak dobierają wystawy, żeby ze sobą korespondowały. Mamy więc kilka wystaw na raz, ale wszystkie są jakoś ze sobą połączone. Ta przestrzeń sprawia, że trudno jest łączyć projekty skrajnie inne, osobne, takie wystawy, które wymagałyby własnej, oddzielonej od całej reszty przestrzeni.

 

R5A1520 MPolak
fot. Martin Polak

 

Szczególnie że ta cała reszta, to nie tylko inne wystawy, ale też biblioteka, kawiarnia, sklep, kino, szatnia, ogród czy coś, co mnie szczególnie zainteresowało czyli biblioteka materiałów – wszystko to w jednej wielkiej hali. Co ciekawe, każda z tych przestrzeni nie tylko spełnia określoną funkcję, ale sama w sobie jest projektem artystyczno-kuratorskim. Na przykład bistro zaprojektowała Dominika Olszowy, a kino Zuza Golińska, by wymienić polskie artystki...

Tak, każde z miejsc, które wymieniłaś jest też osobnym dziełem sztuki. Nazywamy je Temporary Structures. Idea narodziła się od razu po przeprowadzce. Każde z miejsc ma też własny program czy ideę. W kinie, oprócz projekcji związanych z wystawami, co tydzień wyświetlane są filmy. W bibliotece mamy ponad pięć tysięcy książek, nie tylko o sztuce.

 

R5A4302
fot. Martin Polak
R5A1617 MPolak2
fot. Martin Polak

 

Zatrzymajmy się na chwilę przy bibliotece. To nie jest typowa struktura biblioteczna. Nie ma katalogów, ani żadnej zasady wyznaczającej ułożenie wszystkich książek. Znalezienie danej pozycji może być niełatwe...

Biblioteka jest pomysłem artysty Jana Šerýcha. Jej nazwa to Vzájemná šetření czyli Wzajemne poszukiwania. Celem było stworzenie jak najbardziej otwartej struktury, która uwypukli performatywność systemu bibliotecznego. Funkcją jest raczej szukanie i podążanie za niespodziewanymi odkryciami, niż znajdywanie konkretnych pozycji. Każdy regał ma swoją własną zasadę ułożenia. Na jednym książki ułożone są według kolorów, na innym według wielkości. Wszystkie książki zostały nam podarowane lub wypożyczone przez osoby prywatne, miejską bibliotekę, a częściowo artystki i artystów odwiedzających PLATO. Mimo pozornej przypadkowości, jako socjolożka, jestem przekonana, że korzystając z tych książek można by napisać nie jedną rozprawę naukową.

 

R5A1652 MPolak
fot. Martin Polak

 

 

Jesteśmy pierwszą galerią sztuki współczesnej w całych Czechach, która jest finansowana przez miasto

 

Co zmieniło się w samej strukturze działania PLATO od przeprowadzki?

Przede wszystkim ta przestrzeń daje pole do eksperymentów i możliwość prezentacji prac o dużych gabarytach. Dzięki przeprowadzce możliwe stały się też inne aktywności, które towarzyszą działalności wystawienniczej. Organizujemy na przykład warsztaty dla dzieci. Mogą malować po podłodze czy jeździć na desce wewnątrz budynku.

 

A jeśli chodzi o organizację instytucjonalną? Powiedziałaś, że to galeria miejska. To dla mnie ogromne zaskoczenie, szczególnie kiedy porównuje wasz niezwykle przemyślany, aktualny program do programu galerii miejskiej w Łodzi, skąd pochodzę. Czy od zawsze PLATO było fundowane przez miasto?

Od zawsze korzystaliśmy z dotacji miejskich, ale na początku były tylko częściowe. Do czasu przekształcenia PLATO do obecnej formy, w Ostrawie brakowało galerii typu kunsthalle, czyli takiej, która prezentuje wystawy czasowe nie posiadając stałej kolekcji sztuki. Po długich negocjacjach i zbieraniu głosów poparcia pod petycją, magistrat zdecydował powołać galerię całkowicie finansowaną przez miasto – taką strukturę zyskało właśnie PLATO. Jesteśmy pierwszą galerią sztuki współczesnej w całych Czechach, która jest finansowana przez miasto. 

 

Miejsce, w którym jesteśmy, mimo że niesamowite, jest prawdopodobnie tymczasowe. Jaki jest kolejny etap?

Planujemy przenieść się do przestrzeni, która znajduje się teraz za nami, po drugiej stronie ulicy. To zabytkowy budynek z XIX wieku, gdzie pierwotnie mieściła się miejska rzeźnia. Po zamknięciu rzeźni dalsze losy budynku były przedmiotem zainteresowania wielu mieszkańców miasta. Było wiele różnych planów wykorzystania tego miejsca, m.in. planowano zrobić tam centrum kultury. Ostatecznie zapadła decyzja o odbudowie z przeznaczeniem na działalność PLATO finansowaną przez miasto. Planujemy przenieść się tam na wiosnę. To że budynek będzie przeznaczony akurat na naszą działalność odbieramy jako duże wyróżnienie i oznakę docenienie przez władze miasta.

 

R5A9793
fot. Martin Polak

 

 

             W PLATO dzielimy przekonanie o wyjątkowości polskiej sceny artystycznej i od dawna staramy się być na bieżąco z tym, co dzieje się w polskiej sztuce

 

Co się stanie z tą przestrzenią?

Zobaczymy. W przyszłości na pewno budynek zostanie wyburzony. Nie ma żadnego sensu – ekologicznego, środowiskowego czy ekonomicznego – w jego odbudowie. Ostatnio zapadła decyzja, że PLATO może dysponować budynkiem aż do jego wyburzenia. Zatrzymamy ją jako przestrzeń na koncerty, warsztaty, projekty tworzone z lokalną społecznością i inne aktywności.

 

Działacie zarówno lokalnie i międzynarodowo. Można tu zobaczyć między innymi prace wielu artystek i artystów z Polski. W tej chwili wystawę ma Daniel Rycharski. Czy to przypadkowe czy celowe ukierunkowanie na prezentację polskiej sztuki?

 W PLATO dzielimy przekonanie o wyjątkowości polskiej sceny artystycznej i od dawna staramy się być na bieżąco z tym, co dzieje się w polskiej sztuce. Jednocześnie, ważnym elementem naszego programu jest pokazywanie ciekawych zjawisk w sztuce aktualnej z innych krajów. Polskę postrzegamy jako część regionu, można nawet powiedzieć, że to, co dzieje się w Polsce odbieramy jako lokalne. Tak jest z wystawą Rycharskiego, na której podejmuje temat bycia gejem katolikiem, tak było z prezentacją dotyczącą Strajku Kobiet czy innymi wystawami polskiej sztuki.

 

Mam wrażenie, że PLATO zbudowało już silną pozycję wśród instytucji sztuki współczesnej, przynajmniej w Europie, ale jak to wygląda lokalnie? Jak jesteście postrzegani w Ostrawie?

Jeśli chodzi o Ostrawę, zbudowaliśmy tu swoją społeczność, która jest dosyć duża i nie składa się tylko z osób zainteresowanych sztuką, ale też środowiska akademickiego czy rodzin z dziećmi. Wiele z naszych projektów jest społecznie zaangażowanych, więc docieramy często do bardzo różnych środowisk. Współpracujemy z organizacjami pozarządowymi i aktywistami.

 

Co masz dokładnie na myśli mówiąc o społecznie zaangażowanych projektach? W jakich decyzjach to się przejawia? Czy pracujecie ze społecznością lokalną także poza kontekstem artystycznym?

Nie, zawsze jest to związane ze sztuką. Przykład jaki mogę podać to free shop, który zainstalowaliśmy w czerwcu przed wejściem do budynku. Są tam ubrania i przedmioty. Każdy, kto może wziąć to czego potrzebuje, albo zostawić niepotrzebne rzeczy. Za ten pomysł i jego realizację odpowiada dwójka artystów, Barbora Kurtinová i Jakub Černý.

 

R5A1583 MPolak
fot. Martin Polak
R5A5995
fot. Martin Polak
R5A4380
fot. Martin Polak

 

 

Nasza przestrzeń jest też wykorzystywana przez mieszkańców: od organizacji pozarządowych po szkoły artystyczne

 

Wróćmy do programu PLATO. Czy jest jakaś koncepcja, jakaś myśl kuratorska, która nadaje kierunek prezentowanym tu wystawom?

Mamy cykle, które wynaczają kierunek na cały rok. Aktualny cykl nazywa się Oh and Hah, Beauty, Ruin and Slack, a jego koncepcję opracowała kuratorka Edith Jeřábková. Tematem są ruiny, bo to coś emblematycznego dla Ostrawy, jak i dla samego miejsca, w którym jesteśmy. Metafora ruin służy tu do analizy społecznych zmian. Każdy cykl ma też swoje części – sceny, skupione wokół innych tematów. Częścią obecnego cyklu jest też Octopus Press, czyli wydwanictwo publikujące teksty i materiały wizualne, z których korzystać można na miejscu i w internecie. Są to teksty specjalnie napisane lub przetłumaczone dla PLATO. Od Gustava Flauberta i Karla Polanyi, przez Paula B. Preciado czy Łukasza Gorczycę, po lokalnych poetów.

 

Oprócz wystaw i wydawnictwa macie bardzo rozbudowany program publiczny.

Organizujemy koncerty, wykłady, projekcje, działania performatywne, warsztaty. We wrześniu i październiku wydarzenia odbywały się praktycznie codziennie czy co drugi dzień. Nasza przestrzeń jest też wykorzystywana przez mieszkańców: od organizacji pozarządowych po szkoły artystyczne. 

 

Co się działo z tym budynkiem od zamknięcia marketu Bauhaus do przejęcie przez PLATO?

Stał pusty przez około pięć lat. To typowe dla Ostrawy. Mamy wiele pustych lokali, a nawet całych budynków, które od lat nie są zagospodarowane. 

 

02 Dol 202 0517
fot. Martin Polak

 



Ten sam problem dotyczy Łodzi, miasto dysponuje licznymi lokalami, często w samym centrum, które są w opłakanym stanie a mimo tego utrudnia się ich wykorzystanie na przykład w celach kulturalnych czy artystycznych.

Tu wygląda to nieco inaczej. Większość opuszczonych miejsc należy do prywatnych właścicieli, którzy wyjechali z Ostrawy i nie sposób ich zlokalizować ani wyegzekwować od nich przeprowadzenia remontu czy udostępnienia albo wynajęcia i tak niewykorzystywanej przestrzeni. Gdyby były to lokale miejskie, byłaby duża szansa na ich odnowienie i zagospodarowanie.

 

https://plato-ostrava.cz

 

https://octopus-press.cz/en/Octopus-Press

 

****

Magdaléna Michlová – socjolożka i teoretyczka kultury. Pracuje w galerii sztuki współczesnej PLATO Ostrava w Czechach jako specjalistka do spraw komunikacji. 

****

Joanna Glinkowska — absolwentka Kulturoznawstwa (specjalności: Nowe Media i Promocja Sztuki) oraz Międzynarodowych Studiów Kulturowych na Uniwersytecie Łódzkim. Fundatorka i była prezeska Fundacji Obszar Wspólny. Organizatorka licznych wydarzeń kulturalnych w Łodzi. Redaktorka działu Orientuj się! w piśmie „Notes na 6 Tygodni” wydawanym przez Fundację Bęc Zmiana. Publikowała teksty z zakresu współczesnej kultury i sztuki na łamach takich czasopism jak m.in. „Sztuka i Dokumentacja” czy „Miejsce. Studia nad sztuką i architekturą polską XX i XXI wieku”. W piśmie „Kalejdoskop” prowadziła rubrykę poświęconą młodym artystom, której towarzyszyła audycja w Radio Kapitał.

 ****

zdjęcie główne Martin Polak