Czy proces twórczy może być zautomatyzowany? Czy bot może generować koncepcje artystyczne? Czy manipulacja opinią publiczną w mediach społecznościowych stała się największym zagrożeniem dla życia publicznego? W związku z tym czy sztuka inna niż społecznie zaangażowana ma jeszcze sens? Z Marią Roszkowską z grupy DISNOVATION.ORG rozmawia Marcin Polak.

 

Marcin Polak: Kim jesteście? Badaczami, hakerami, kuratorami, grupą artystyczną? Ciężko coś znaleźć w internecie o Waszej solowej aktywności. I od razu drugie pytanie a’propos: co sądzicie o hakowaniu języka czyli czy to pytanie może brzmieć tak? Kim jesteście? Badaczkami, hakerkami, kuratorkami, grupą artystyczną?

Maria RoszkowskaWe Francji, gdzie obecnie mieszkamy, zaproponowano ostatnio system zwany écriture inclusive (pisownia włączająca), który w polskiej wersji wyglądałby mniej więcej tak: badacz·k·ami, haker·k·ami, kurator·k·ami. Wygląda trochę jak szyfr, średnio nadaje się do pisania powieści, ale w administracji sprawdza się całkiem dobrze.

DISNOVATION.ORG to grupa artystyczna o zmiennym składzie, nad ostatnimi projektami pracowaliśmy m.in. z programerami (projekt Predictive Art Bot zaprogramował Jerome Saint-Clair), naukowcami, antropologiem, filozofem, designerem, a nawet z grupą astrofizyków. 

Od kilku lat nasz główny obiekt badań to propaganda ideologii innowacji technologicznej, a także jak i co powstaje na jej peryferiach i w szczelinach. W 2015 roku wydaliśmy książkę The Pirate Book, o unikalnych, lokalnych praktykach w dziedzinie piractwa medialnego w krajach takich jak Kuba, Indie, Chiny, Meksyk, Mali i Brazylia. 

Inny, podobny projekt to Shanzhai Archeology, kolekcja 100 chińskich telefonów komórkowych, reprezentujących ciekawy i raczej mało znany w Europie epizod w historii tworzenia technologii: kulturę shanzhai. Shanzhai to tanie, kreatywne podróbki, produkty-parodie i imitacje znanych marek, a przy okazji hakowanie mechanizmów społeczeństwa konsumpcyjnego przy użyciu humoru, ironii, transgresji i hybrydyzacji. Instalacja Shanzhai Archeology ma formę kiosku ulicznego, inspirowanego oryginalnymi punktami sprzedaży takich telefonów w Shenzhen, w Chinach. W witrynie wystawione są telefony-hybrydy łączące nieprawdopodobne funkcje, takie jak telefon-golarka elektryczna, telefon-mysz  komputerowa, telefon-paralizator, telefon-zapalniczka… symbole niepokornej kreatywności spoza normalizującej strefy wpływu technologicznej innowacji krajów zachodnich. Nad tym projektem pracowaliśmy z chińskim designerem Hongyuan Qu i badaczem, specjalistą od Chin Clementem Renaud.

 

telefony zabawki udające różne przedmioty
Shanzhai Archeology

 

Porozmawiajmy o pracy Predictive Art Bot, pracy docenionej przez jury Nagrody Krytyków i Wydawców Prasy Artystycznej na tegorocznym Biennale Sztuki Mediów WRO. Predictive Art Bot karykaturuje przewidywalność mediów pod wpływem koncepcji artystycznych automatyzując i omijając ludzki proces twórczy. Możecie o tym opowiedzieć?

Predictive Art Bot to algorytm, który zmienia nagłówki wiadomości dnia w koncepty artystyczne. Powstał trochę jako żart z tego jak bardzo podobne pomysły pozostają dokładnie w tym samym czasie w różnych częściach świata: w dobie smartfonów, efekty uboczne wpływu środków masowego przekazu stają się coraz bardziej widoczne. Do tego grupy o podobnych zachowaniach są podzielone przez bańki filtrujące (ang. filter bubbles), a kilka dość przypadkowych, masowo publikowanych tematów ma tendencję do monopolizowania większości dostępnej uwagi.

Predictive Art Bot ironizuje przewidywalność projektów artystycznych tworzonych pod wpływem mediów, poprzez całkowitą automatyzację procesu twórczego. Ale poza zwykłą automatyzacją, ma na celu także stymulowanie nieoczywistych, zaskakujących i sprzecznych z logiką skojarzeń idei. Jest to w pewien sposób współczesna wariacja na temat protokołów opartych na przypadkowości i interpretacji, które stały się popularne w awangardach historycznych ubiegłego wieku: wierszy Dada, cadavre exquis, realizmu magicznego, instrukcji Fluxus, metody cut-up, Oblique Strategies czy Sztuki przez telefon.

 System na bieżąco monitoruje pojawiające się trendy spośród najbardziej wpływowych źródeł wiadomości w różnorodnych dziedzinach, jak polityka, nauka, innowacje, kultura, aktywizm czy zdrowie. Na tej podstawie identyfikuje i łączy słowa kluczowe, aby generować koncepcje dzieł sztuki w sposób w pełni zautomatyzowany: od surrealistycznych, poprzez prorocze, po absurdalne.

 

bot zasysający nagłówki medialne
Predictive Art Bot

 

     Fakt, może trudno jest zrozumieć pilność Antropocenu, kiedy niezmiennie obiecuje się nam niekończący się wzrost i beztroską, luksusową przyszłość konsumenta.

 

Żyjemy w medialnych bańkach, które filtrują nam informacje – jeszcze do niedawna działo się to głównie na Facebooku, teraz w Polsce głównie za sprawą mediów publicznych obserwujemy to zjawisko na wielką skalę.

Dziel i rządź to stara i praktyczna zasada rządzenia, i niestety też wyraz braku wyobraźni politycznej. W obecnej sytuacji politycznej w Polsce widać to bardzo wyraźnie, ale na przykład, jeśli weźmiesz coś mniej oczywistego, jak mit o nieskończonym gospodarczym wzroście (na skończonej planecie), okazuje się że dominująca narracja jest silnie narzucona i przyswojona, że każdy alternatywny pogląd jest prawie nie do wyobrażenia. Stąd systematycznie pojawia się w tym kontekście nieśmiertelny kontrargument z jaskinią i świecą.

 Są to zjawiska które można zaobserwować na poziomie społeczeństwa, ale filter bubbles online, skutkujące podobną izolacją intelektualną, wydają się raczej efektem ubocznym specyficznej architektury Internetu, w dużym stopniu opartej generacji profitu z reklamy i systematycznym profilowaniu użytkowników w celu stałego dostosowania do nich oferty reklamowej.



To jest nie tylko kwestia polityki, za każdym razem kiedy przeglądam "lifestylowe“ gazety, zresztą nawet czasami czytam, bo w Bazaarze czy Vogue jest teraz dużo sztuki, zadziwia mnie ta sytuacja, że być może do końca świata będziemy się otaczać luksusami, planeta będzie umierać, a my dalej będziemy się zastanawiać czy w tym roku modne są sandały czy buty na koturnie. W większości mediów pieprzy się o rzeczach nieistotnych.

 W swojej książce Facing Gaia, francuski filozof Bruno Latour trochę ironicznie opisuje typowe efekty jakie świadomośc zbliżającej się katastrofy ekologicznej może mieć na psychikę człowieka: to dla niego całkowita zmiana relacji ze światem, rodzaj szaleństwa. Nie bardzo jesteśmy przystosowani do myślenia na tak wielką skalę przestrzenną i czasową, najczęściej myślimy w skali lokalnej społeczności i kolejnego dnia, może roku. Jest więc typ racjonalizujący, sceptyczny, zrezygnowany, apatyczny, panikujący, poszukujący technologicznego rozwiązania (w geoinżynierii albo ucieczce na Marsa), wreszcie typ działający, aktywista. I tak dalej. Więc nawet jeśli już mamy świadomość skali problemu, nasze reakcje i zachowania bywają bardzo różne.

 Fakt, może trudno jest zrozumieć pilność Antropocenu, kiedy niezmiennie obiecuje się nam niekończący się wzrost i beztroską, luksusową przyszłość konsumenta. A tu potrzebne by było raczej nieatrakcyjne ograniczenie wzrostu ekonomicznego, myślenie długoterminowe, polityka paliw kopalnych, naprawa i konserwacja… wartości, które radykalnie sprzeciwiają się neoliberalnym interesom i ideałom, ucieleśnionym w ekosystemie medialnym.

 

Jesteśmy atakowani nadmiarem informacji, czy nie macie wrażenia, że podobnie jest ze sztuką? Obejrzenie dokładnie wszystkich prac na dowolnym biennale sztuki graniczy z cudem, część z nich jest o niczym. Z drugiej strony artysta Paweł Bosacki na wręczeniu Nagrody im. Katarzyny Kobro powiedział, że sztuka nie zawsze musi być zaangażowana i ma nadzieję, że sztuka abstrakcyjna zwycięży. Powiedział to rok temu, może wtedy nie było jeszcze tylu wieści o końcu świata, a może po prostu ma rację?

Możliwe, że postrzeganie priorytetów w społeczeństwie (i wśród artystów) zmienia się wraz z kontekstem politycznym i problemami społecznymi, pisarze, artyści i aktywiści bywali czasem częścią przemian społeczno-politycznych. Jeżeli wyjdziemy z założenia że sztuka ma łapać ducha epoki, chyba trudno będzie obyć się bez sztuki zaangażowanej, ale na szczęście chyba nie musimy wybierać...

 

Można powiedzieć, że owocem Predictive Art Bot jest też abstrakcja w postaci nieokiełznanych, sprzecznych z intuicją, a nawet niepokojących skojarzeń, idei i koncepcji  artystycznych powstałych w wyniku monitorowania trendów najbardziej wpływowych źródeł wiadomości w dziedzinach takich jak: polityka, środowisko, innowacje, kultura, aktywizm czy zdrowie. Bot manipuluje słowami i trendami w celu stworzenia nowych wyobrażeń dla potencjalnych praktyk twórczych. 

Ludzka wyobraźnia jest dość umiejscowiona i ograniczona w porównaniu z dziedziną tego, co potencjalnie można by zrobić. Predictive Art Bot rozwija niezwykłe, bo nie-ludzkie wyobrażenia i generuje koncepcje dziwnych, niespotykanych lub niemożliwych dzieł sztuki. Ma na celu tworzenie pomysłów i powiązań między dziedzinami i strategiami, które nie są oczywiste, a ostatecznie poszerzanie ludzkiej wyobraźni. Jest jak system powolnej, arbitralnej i nieprzerwanej mechanicznej eksploracji przestrzeni możliwości, nieograniczonej przez nawyki artystyczne. Albo ograniczonej w sposób radykalnie odmienny, co generuje inne pole artystycznych wizji. 

  

Predictive Art Bot gra w przyszłość, w której nie będzie różnicy między ludźmi i maszynami – to mroczna wizja Raya Kurzweila. To już chyba nie taka odległa przyszłość, są już roboty piszące artykuły, a algorytm decyduje o naszym życiu, co kupujemy, gdzie spędzamy wakacje, nawet jakie mamy poglądy.

Medialne zamieszanie wokół algorytmów potęguje dezorientację i niezrozumienie tego, co algorytm może, a czego nie może zrobić. Większość tak zwanego przełomu AI to w zasadzie ogromne maszyny statystyczne. Mogą być naprawdę wydajne, aby wykonać dobrze określone zadanie, ale zupełnie nieprzydatne w każdej innej dziedzinie. Sprawność takich algorytmów zwykle zależy od intensywnego treningu, odpowiedniej bazy danych i dostrojenia. Kiedy informacje o AI są publikowane w mediach, kontekst nie zawsze jest dobrze opisany i wydają się one działać jak magia, gdy w rzeczywistości przypominają bardziej magiczną sztuczkę z tutoriala na YouTubie. Z drugiej strony algorytmy są w stanie generować spore konsekwencje offline, a do tego nie muszą być nawet inteligentne, jak na przykład algorytmy handlowe.

 Swoją drogą spekulowanie na temat możliwych przyszłości może być bardzo konstruktywne, stawia nasze zbiorowe działanie w centrum, podczas gdy zwyczajowe przewidywanie jednej, najbardziej prawdopodobnej zachęca do bierności.

 

telefon z rozbita szybką i emotką
The Persuadables

 

 

Czy da się sterować ręcznie algorytmem? Możemy pobawić sie tytułami z Miej Miejsce?

Sposób działania naszego bota można odtworzyć za pomocą długopisu i kartki papieru. Algorytm to w zasadzie zestaw instrukcji, których należy przestrzegać w określonej kolejności. Do pewnego stopnia są jak przepisy kulinarne. A wiele naszych codziennych czynności i norm społecznych jest również zbliżonych do algorytmów.

Podsumowując, Predictive Art Bot kolekcjonuje nowe i powtarzające się słowa wśród 100 źródeł wiadomości online (więc może to być też miejmiejsce.com). Następnie włącza je do przepisu i układa zdania, które brzmią trochę jak artystyczne koncepty (tj. utwórz rzeźbę [x] złożoną z [y]).

Więc na podstawie kilku ostatnich artykułów z miejmiejsce.com, można zrobić coś takiego:

A [common space] composed of [gentrified] [wastes]

[Wspólna przestrzeń] złożona z [gentryfikowanych] [odpadów]

 

Jazda na rowerze, wegetarianizm, recycling, buty Nike, kawa ze Starbucksa, słuchanie Bajmu czy Brodki, wszystko nagle staje się sztandarem ideologicznym. 

 

W projekcie „ONLINE CULTURE WARS“ mapujecie  kulturową i polityczną wojnę online, wskazujecie jej głównych aktorów i jej symbole. Wszechobecne sieci społecznościowe dały początek nowym rodzajom praktyk, nowym formom ekspresji i nowym środkom zbiorowej organizacji protestów i niezgody. W tym kontekście manipulacja opinią publiczną w mediach społecznościowych stała się wielkim zagrożeniem dla życia publicznego. 

Pod wpływem wpływowych aktywistów, działaczy politycznych i influencerów,  w ostatnich latach kultura Internetu została poddana rosnącej polaryzacji i radykalizacji. Jednym z produktów ubocznych tego zjawiska wydaje się przesadne upolitycznienie pozornie powszednich tematów, produktów, praktyk i elementów kultury. Jazda na rowerze, wegetarianizm, recycling, buty Nike, kawa ze Starbucksa, słuchanie Bajmu czy Brodki, wszystko nagle staje się sztandarem ideologicznym. 

 

 

telefony z płonącymi nikami na ekranach
The Persuadables

  

Mapa Online Culture Wars oferuje pedagogiczną reprezentację ideologicznych i politycznych konfliktów online, przedstawioną w formie popularnego internetowego mema i systemu reprezentacji: kompasu politycznego. Chodzi tu nie tyle o obiektywny obraz sytuacji, ale pretekst do dyskusji, reprezentację wizualną i kontekstualizację współczesnych wojen kulturowych.

 

mem z twarzami i powiązaniami miejsc i osób i przedmiotów
Online Culture Wars

 

Druga część projektu, wideo Online Culture Wars to kolekcja przykładów politycznej instrumentalizacji narzędzi, technologii i infrastruktury Internetu, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu mediów społecznościowych i manipulacji opiniami online. Przedstawia praktyki stosowane w propagandzie online, a także oddolne, kreatywne i spontaniczne reakcje ze strony społeczeństwa.  

 

Jako że media społecznościowe zostały ukształtowane i zoptymalizowane pod kątem przychodów reklamowych (mówiąc w języku start-upowym: to jest w ich DNA), internetowa propaganda polityczna po prostu korzysta z tych płatnych platform reklamowych do publikowania własnych wiadomości, narracji i alternatywnych faktów dla opinii publicznej.

 

Ciekawe, że w naszej sytuacji gdzie niewątpliwie trwa wojna online, jej marszałek nie potrafi obsługiwac komputera...

Na szczęście są słynne boty Dudy. Wpływ propagandy i państwa nie jest nowym zjawiskiem, ale media społecznościowe nadały mu nową skalę i szybkość. Siła perswazji, manipulacja i wpływ na opinię publiczną są zwielokrotnione. 

Partia rządząca czy głowa państwa jest małą częścią systemu politycznego: system jako całość może wykorzystywać wszystko, co jest dostępne, do kształtowania systemu wartości, obaw i narracji społeczeństwa. Już w czasie pierwszej i drugiej wojnie światowej nowe media, takie jak radio i kino, były szeroko wykorzystywane jako narzędzia manipulacji i propagandy z różnych stron politycznych.

Jako że media społecznościowe zostały ukształtowane i zoptymalizowane pod kątem przychodów reklamowych (mówiąc w języku start-upowym: to jest w ich DNA), internetowa propaganda polityczna po prostu korzysta z tych płatnych platform reklamowych do publikowania własnych wiadomości, narracji i alternatywnych faktów dla opinii publicznej.

 

Projektem Museum of Failures zainaugurowaliście nowy rodzaj muzeologii i muzealnictwa, czyli taki, który polega na ujawnianiu lub okazywaniu wypadków, od katastrof naturalnych po katastrofy przemysłowe i naukowe. To zbiór przerwanych projektów, klap, błędów, awarii, niepowodzeń biznesowych, katastrof, odzwierciedlających zarys naszego społeczeństwa, z historycznego, symbolicznego, poetyckiego i kulturowego punktu widzenia.

Muzeum of Failures to symboliczna instytucja reprezentująca to, co jest w historii technologii bywa często pomijane, a wydaje się istotne: błędy i niepowodzenia. Jest to rodzaj anty-muzeum technologii. Jego kolekcja składa się nie z serii bohaterskich wyczynów, często instrumentalizowanych, ale z niepowodzeń, podkreślając różnorodność narracji i wyobraźni w społeczeństwie. Na przykład jednym z eksponatów jest Tay, słynny chatbot Microsofta zaprojektowany tak, by uczyć się języka nastolatek poprzez konwersacje z użytkownikami online. Na początku wszystko było w porządku, publikowała grzeczne hasła w stylu: « Ludzie są super cool», ale szybko zmieniła się w rasistowskiego, antysemickiego i seksistowskiego trolla i trzeba było ją «uśpić», żeby przestała tweetować hejtem.

 

U nas niektóre muzea same stają się katastrofą, chowają sztukę krytyczną to magazynów, tzn chowają dyrektorzy z politycznego nadania zastępujący tych progresywnych.

 Słyszałam o żenującym incydencie z pracami Natalii LL. Pozytywne jest jednak to, że ludzie angażują się w obronie sztuki, i że jest to temat tak szeroko dyskutowany. Mam nadzieje że to znak, że nie jest to tak bardzo zamknięta, elitarna dziedzina, jak mogłoby się czasem wydawać.

 

Co chcecie osiągnąc Waszymi działaniami. Chcecie zmieniać świat? Nie macie ochoty jeszcze mocniej zhakować rzeczywistość?

Niekoniecznie zmienić, ale może chociaż włączyć się do dyskusji o tym, jak mógłby wyglądać? Nasz najnowszy projekt, Toolkit for Post-growth Futures, powstał we współpracy z grupą naukowców z dziedziny Computer Science z uniwersytetu UCI w Kalifornii. Będzie kolekcją «narzędzi do myślenia» —  radykalnych konceptów, strategii i anegdot do inspirowania nowych perspektyw, praktyk, systemów wartości i społeczno-politycznych alternatyw dla wzrostu gospodarczego. Więcej o tym projekcie wkrótce!

 

Dziękuję za rozmowę

 

___________________________________  

 

DISNOVATION.ORG /Nicolas Maigret (FR), Maria Roszkowska (PL)/ to grupa robocza działająca na rozdrożu między sztuką współczesną, badaniami i hakowaniem, która rozwija sytuacje niepokojów, spekulacji i debat, kwestionując dominującą ideologię technologicznych innowacji (od techno-rozwiązania do techno-eskapizmu) i stymulując pojawienie się alternatywnych narracji.

 

___________________________________  

 

Marcin Polak - artysta i kurator poruszający się na styku działań artystycznych i społecznych. Inicjator działań z cyklu „Zawód Artysty”, mających wpłynąć na zmianę polityki kulturalnej. Założyciel i redaktor portalu „Miej Miejsce“ o tematyce społeczno-kulturalnej. Współprowadzi latającą „Galerię Czynną“. W swoich projektach porusza ważne problemy społeczne i polityczne, starając się inicjować dialog między społeczeństwem a instytucjami oraz elitami. Absolwent PWSFTViT w Łodzi. Stypendysta MKiDN. 
W 2016 został odznaczony honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej“.

___________________________________  

Tytuł wygenerowany przez Predictive Art Bot