Czy da się uchronić dziecko przed złem świata? Zachować pozory normalności w czasie Zagłady? Maryla Chaykin, matka Jasi Reichardt, razem z babcią Łucją, starają się dokonać tego z całych sił. 

 

Janina Chaykin, nazywana Jasią, w 1939 roku, gdy wybucha wojna, ma sześć lat. Chodzi do francuskiego przedszkola i z mamą na spacery do warszawskich Łazienek, pobiera dodatkowe lekcje. Jak sama pisze, wiedzie wtedy spokojne i przyjemne życie. Jej jedynymi problemami są: trudne do ujarzmienia włosy i strach przed pójściem dokądkolwiek samej. 

Wspomnienia Jasi Reichardt, Ocalałej z Zagłady, zatytułowane „Piętnaście podróży z Warszawy do Londynu” opowiadane są głosem tej małej dziewczynki, wychowującej się w inteligenckiej rodzinie, której ukochaną ciocią jest Franciszka Themerson. Wojna wybucha, ale Jasia jest skutecznie chroniona przez mamę i babcię przed złymi wiadomościami.

Moje codzienne życie, którego osobliwość staje się czymś normalnym, wypełniają trzy czynności. Czytam, rysuję i przerabiam szkolny materiał. Nie zadaję pytań, bo czuję, że denerwują Marylę. Nikt niczego nie planuje i nie mówi o przyszłości. Dorośli, którzy mnie otaczają, najwyraźniej są pochłonięci problemami nie do pokonania. Ale zajmują się mną, i to wystarczy.

Głos narratorki, z początku beztroski, z czasem jednak poważnieje, równolegle do drastycznego pogarszania się sytuacji Żydów w Warszawie i wzrastającego zagrożenia, które dotyka już wszystkich. Ówczesną sytuację i losy rodziny poznajemy ze wspomnień Jasi, przeplatanych listami Maryli i Łucji do Franciszki Themerson. Nie ma w tych listach drastycznych szczegółów, bo być nie może. Listy podlegają surowej cenzurze, więc życie w getcie opisywane jest za pomocą aluzji i bez zdradzania tożsamości innych osób. Przekazywane jest tylko to, co najistotniejsze. Reszta pozostaje niedopowiedziana, ale Franciszka Themerson, pracująca wówczas jako kartograf dla polskiego rządu na uchodźctwie, ma świadomość tragicznej sytuacji w Warszawie.

 

okładka książki w tle zdjęcie na wystawie

 

Książka „Piętnaście podróży…” ukazuje realia życia – najpierw w okupowanej Warszawie, a od 16 listopada 1940 roku w getcie warszawskim. Narratorka-dziewczynka obserwuje rzeczywistość wokół siebie, nie wszystko rozumie, ale wie, że to dziwny i niepewny czas. Bez planów, bez rozmów na pewne tematy. To, co wcześniej było pewne – wyjazd Jasi do Paryża do Franciszki i Stefana Themersonów, teraz zostaje zawieszone, nic już nie jest tak, jak miało być.

Niepokój i niepewność są normą.

20 czerwca 1942 roku wysłana jest ostatnia wiadomość z getta do Franciszki Themerson. Wówczas ma rozpocząć się likwidacja getta warszawskiego. Rodzina przygotowuje ucieczkę Jasi i wkrótce opuszcza ona getto. Zaczyna się pierwsza z piętnastu tytułowych podróży. W podróżach towarzyszą Jasi: niepewność, strach i samotność. Nie wie, co się dzieje z rodzicami, którzy zostali w getcie, ale przeczuwa najgorsze. Jest przewożona z miejsca na miejsce, nigdzie nie jest bezpiecznie, nigdzie nie może mówić na głos, jaka jest jej prawdziwa tożsamość. 

Żadna nie mówi o rodzicach ani o tym, gdzie mieszkała przed wojną. Każda z nas ma przeszłość, ale tego tematu nigdy się nie porusza.

Liczy się tylko tu i teraz. Przetrwanie. 

Po zakończeniu wojny Jasia odbywa swoją piętnastą podróż. Gdy była dziewczynką, zaplanowano jej wyjazd do Themersonów do Paryża. Losy wojenne przenoszą ich jednak do Londynu i tam też zamieszka z nimi Jasia. Czy piętno wojenne wywiera wpływ na jej dalsze życie? Oczywiście, nie może być inaczej. Niełatwo założyć rodzinę, składającą się z poturbowanych przez wojnę osób. 

Ale dzięki wielkiej determinacji, udaje im się patrzeć w przyszłość i stopniowo przywracać skrawki normalnego życia. Jasia, dzięki Themersonom, zaczyna rozwijać swoje zainteresowanie sztuką. Wkracza do świata artystów, filozofów, pisarzy. Pisze, wygłasza wykłady, działa. Liczy się tylko przyszłość, tylko ona pozwala żyć. 

„Piętnaście podróży z Warszawy do Londynu” to książka oszczędna, tak jak oszczędne i rzeczowe musiałby być listy wysyłane z getta warszawskiego. Jasia opowiada nam świat, który widzi, ze szczerością właściwą małej dziewczynce, która za szybko musi dorosnąć. To zapis tego, jak było, historia jednej dziewczynki, ale przecież takich dziewczynek było wiele. Tej udało się przetrwać wojnę i wrócić do normalnego życia. Swoją powojenną normalność zawdzięcza w dużej mierze Themersonom, z którymi zawsze już będzie związana. W latach 1990-2014 Jasia uczestniczyła w opracowaniu i skatalogowaniu Archiwum Themersonów. To dzięki nim zaczęła żyć sztuką. 

W książce dla dzieci Stefana Themersona „Pan Tom buduje dom” pokazana jest budowa domu, który, jak się na końcu okazuje, nie ma kuchni. Jasia przyznaje, że jako dziecko, nie zauważyła tego braku. Sztuka liczy się najbardziej, praca twórcza jest ważniejsza od gotowania.

 _________________________

Od lipca do października 2019 roku będzie okazja, aby zapoznać się bliżej z twórczością Franciszki Themerson, a zwłaszcza z jej pracami malarskimi i rysunkowymi z lat 50. i 60. w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku. Wystawa powstaje we współpracy z Muzeum Sztuki w Łodzi i przy wsparciu Jasi Reichardt. 

WERNISAŻ: piątek, 12 lipca o 18.00, wstęp wolny
KURATOR: Paweł Polit
WYSTAWA: 13 lipca - 13 października

http://www.laznia.pl/wystawy/franciszka-themerson-linie-zycia-331/

 _________________________

Eliza Gaust Absolwentka kulturoznawstwa na UŁ, koordynatorka wydarzeń kulturalnych, obecnie pracująca w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana.

 _________________________

Fot. Julia Kostarska-Talaga