Zupa, performans i praca
Konteksty można oglądać z perspektywy sceny, galerii czy programu, ale można też zacząć od kuchni. Dla mnie tegoroczny festiwal w Sokołowsku miał rytm wyznaczany przez śniadania, obiady i kolacje, między którymi próbowałam wcisnąć performanse, instalacje i rozmowy z artystami i artystkami. Praca wolontariuszki pozwoliła zobaczyć, jak sztuka, codzienna praca, jedzenie i relacje splatają się w jedno doświadczenie.